po raz setny chyba. TYLKO, ZE TYM RAZEM MI SIE UDA.
prowadzenie bloga mi w tym pomoze. bede tu opisac moja ciezka droge do perfekcji, dzien po dniu.
kalorie, posilki, cwiczenia, rzyganie, tabletki
jestem gotowa po raz kolejny zmierzyc sie z tym wszystkim. z tym chujostem, gownem
to jest takie chore, oblesne, ciezke ale jednak
potrafi doprowadzic cie do tego czego chcesz. niesprawiedliwa walka
po trupach do celu.
pieprzyc jakies zagraniczne dietki z maksymalna iloscia posilkow i z jak najmniejsza ich zawartoscia. diety sa dla zdesperowanych starych rozwodek.
my idziemy zarazem latwiejsza jak i ciezka droga. przeznaczona tylko dla nas.
motylków.
moje przyszle cialko.
trzymajcie sie chudo! <3
