sobota, 21 czerwca 2014

cześć wszystkim

siedze sobie przed komputerem, nazarta, brzydka, z nieumytymi wlosami, przeglądając zdjecia popularnych osób w mojej szkole na fb. tak kurwa tez chcialabym tak wygladac, i nic z tym nie robie, a planuje od mniej wiecej dwoch lat. i chuj wychodzi. pora to zmienic.

po raz setny chyba. TYLKO, ZE TYM RAZEM MI SIE UDA.

prowadzenie bloga mi w tym pomoze. bede tu opisac moja ciezka droge do perfekcji, dzien po dniu.
kalorie, posilki, cwiczenia, rzyganie, tabletki

jestem gotowa po raz kolejny zmierzyc sie z tym wszystkim. z tym chujostem, gownem
to jest takie chore, oblesne, ciezke ale jednak

potrafi doprowadzic cie do tego czego chcesz. niesprawiedliwa walka
po trupach do celu.

pieprzyc jakies zagraniczne dietki z maksymalna iloscia posilkow i z jak najmniejsza ich zawartoscia. diety sa dla zdesperowanych starych rozwodek.
my idziemy zarazem latwiejsza jak i ciezka droga. przeznaczona tylko dla nas.
motylków.

moje przyszle cialko.


trzymajcie sie chudo! <3